Theodore Sturgeon gdy słyszał, że 90 proc. fantastyki to chłam, odpowiadał: »ale 90 proc. wszystkiego to chłam«! I miał rację.

Patrycja Krzeszowska: Co sprawia, że dziennikarz radiowy, prasowy zaczyna pisać książki, powieści i wiersze?.

Piotr Gociek: U mnie było odwrotnie. Zaczynałem od pisania wierszy i opowiadań. Wierszy – bo się zakochałem. Opowiadań – bo kochałem literaturę fantastyczną. Była dla mnie nie tylko wytchnieniem i formą eskapizmu w czasach późnego PRL-u, ale także nauczycielką życia. Bardzo często w świecie miłośników fantastyki ci, którzy tę literaturę czytają, prędzej czy później sami próbują pisać. O sobie zawsze myślałem jako o pisarzu, ale z pisania wyżyć się nie dało. W związku z tym całe życie musiałem się zajmować innymi rzeczami: radiem, telewizją, pisaniem do gazet. Teraz prowadzę swój kanał internetowy na YouTubie „Piotr Gociek Zaprasza”, na którym rozmawiam o literaturze z ciekawymi ludźmi: pisarzami, tłumaczami, krytykami.

PK: Czy jest coś konkretnego, co stanowi dla Pana natchnienie w pańskiej twórczości? Gdyby miał pan wskazać jeden taki ważny może moment albo książki, które pan przeczytał?

PG: Bez wątpienia łatwiej byłoby mi wskazać na jakichś pisarzy, niż na konkretne wiersze czy powieści. Poezja Zbigniewa Herberta, poezja śpiewana Jacka Kaczmarskiego, proza Philipa K. Dicka. A trochę później nieprawdopodobne wrażenie zrobiła na mnie poezja i eseistyka Josipa Brodskiego. Za młodu zdążyłem zakochać się w prozie Kurta Vonneguta czy Mario Vargasa Llosy. Niesłychanie ważną książką był dla mnie „Władca Pierścieni”. Zawsze, kiedy nadchodzi Boże Narodzenie, sięgam po Tolkiena i „Władcę Pierścieni”.

PK: Wiele osób uważa, że fantastyka do książki „do poduszki”, w których nie ma nic szczególnie wartościowego, żadnych ideałów. Czy się pan z tym zgadza?

PG: Oczywiście, że nie. Theodore Sturgeon gdy słyszał, że 90 proc. fantastyki to chłam, odpowiadał: »ale 90 proc. wszystkiego to chłam«! I miał rację. Większość wydawanej poezji, prozy, non-fiction to pozycje do szybkiego zapomnienia. Fantastyka nie jest więc wyjątkiem. Natomiast czasy, w których była mocno pogardzaną literaturą, odeszły w przeszłość. Twórcy tacy jak Ray Bradbury, Ursula Le Guin, William Gibson czy Philip K. Dick sa dziś uznawani po prostu za wybitnych pisarzy.

PK: Fantastyka staje się coraz bardziej popularna. Czego w niej szukamy?

PG: Są trzy powody. (czytaj cały wywiad w magazynie „Holistic News”)

Piotr Gociek

Subskrybuj

Bądź na bieżąco

Czytaj. Słuchaj. Oglądaj.